
Złoto bije po oczach tak, że oślepia. Patrzymy więc w dół, ale przecież nie o to tu chodzi. Chodzi o liczby, a liczby nie kłamią. 129 metrów wysokości, czternastometrowy postument i 31 pięter do zdobycia. To Laykyun Sekkya, drugi największy…
Pasjonat długich włóczęg rowerowych, wielodniowych trekkingów i mikroprzygód. Nie preferuje żadnej dysycpliny , dlatego sporadycznie bawi się w sport, biega uliczne maratony i górskie ultra. Lubi chipsy o smaku zielonej cebulki, herbatę w schronisku i żelki na szczycie.
Złoto bije po oczach tak, że oślepia. Patrzymy więc w dół, ale przecież nie o to tu chodzi. Chodzi o liczby, a liczby nie kłamią. 129 metrów wysokości, czternastometrowy postument i 31 pięter do zdobycia. To Laykyun Sekkya, drugi największy…
Czajownia. Nasza oaza, ratunek, zbawienie. Kilkanaście plastikowych krzesełek, plastikowy stół. I herbata. Zielona, leciutka taka, w plastikowym termosie, zalewana już dziś wielokrotnie, na tych samych liściach, ale nam to nie przeszkadza….
Tak ze czterdzieści osób. Każda jedna ze smartfonem w ręku i każdy wycelowany w nas. Co za absurdalna sytuacja. Kasi poluzowało się koło, więc zatrzymaliśmy się na poboczu asfaltowej drogi. Nie minęła minuta, gdy kordon mieszkańców wioski…
– Tylko tak mieszkańcy przestaną śmiecić – przekonuje nas Milendra, młody Nepalczyk o pociągłej i spokojnej twarzy. Dookoła skacze tuzin bachorów – część w nieskazitelnie czystych mundurkach szkolnych, większość w koszulkach…
W szerokim wachlarzu trekkingowych szlaków w Himalajach trek dookoła Annapurny ma status porównywalny do wejścia w japonkach na Giewont. Znaczy, że jest stosunkowo łatwy, że jest tłoczny i – co najważniejsze – że wszystko jest fajnie,…
Outback robi nas w konia. Serio. Ordynarnie sobie z nami pogrywa. Odnoszę bowiem wrażenie, że stoimy w miejscu, mimo że jedziemy. Ma to sens? No nie, ale posłuchajcie. Trzysta, czterysta, pięćset, siedemset, tysiąc kilometrów….
Bywa zachwycającą kalką ekskluzywnych nadmorskich kurortów z drogami wysadzanymi palmami i niekończącymi się plażami, które okupują umięśnieni surferzy i tabuny turystów. Bywa ogromnymi połaciami nietkniętej przyrody z masą nieodkrytych…
Szósta rano. Stoję na wpół zaspany w sypialni, w samych majtkach i koszulce i próbuję dojść do tego, kto od dobrego kwadransu dobija się do drzwi, lata dookoła domu i, co najgorsze, wypłoszył kilkanaście…