Gdzieś na wyblakłym, żółto - złotym krajobrazie ciągnących się po horyzont łąk stuknął nam tysięczny kilometr. Miała być huczna celebracja, wyciągnięcie z dna sakwy jakiegoś…
Andrzej Brandt18 grudnia 2015
[mailerlite_form form_id=5]